Problem / kontekst
Szukanie pracy to ręczne przeklejanie ofert z kilku portali, zgadywanie które pasują i pisanie tych samych wiadomości od zera. Chciałem, żeby ten powtarzalny lejek robił się sam, a ja decydował tylko tam, gdzie to ma sens.
Co zbudowałem
- Zaciąganie ofert z wielu źródeł (LinkedIn, Adzuna, NoFluffJobs, Jooble i inne)
- Ocena dopasowania przez AI — dwie osie: „pasuję” i „chcę”, z uzasadnieniem
- Drafty wiadomości do rekrutera (PL/EN), follow-upy i odpowiedzi
- Tablica kanban całego lejka + research firmy pod rozmowę
- Codzienne automaty: zaciąganie, ocena, digest mailem, sync skrzynki
Wpływ
- Używam go na bieżąco w mojej obecnej zmianie pracy
- Codziennie zaciąga i ocenia nowe oferty bez mojego udziału
- Powtarzalne pisanie wiadomości skrócone do akceptacji draftu
- Jeden widok zamiast pięciu otwartych portali
Zrzuty ekranu


